Dowcip żołnierski #9

Pułkownik sprawdza umiejętności trzech nowych szeregowych:
– Powiedzcie nam, co potraficie zrobić pożytecznego?
Pierwszy mówi:
– Ja potrafię obsługiwać komputer.
– Dobrze, może być, a ty?
– Ja znam się na gotowaniu – mówi drugi.
– Nieźle. A co ty potrafisz? – pyta trzeciego.
– Ja potrafię zrobić bulbulator.
– A co to jest?
– Proszę o kawałek blachy, gwoździe, młotek i szklankę wody, to pokażę.
Otrzymał to o co prosił, wbił gwoździe w blachę, robiąc w niej dziurki, zalał to wodą i mówi:
– Robi „bul, bul”? No to bulbulator!
Zirytowany pułkownik:
– Ty głupi jesteś, będziesz hańbą dla wojska!
I wyrzuca blachę przez okno. Po chwili przychodzi major:
– Kurde! Kto wyrzucił nowy bulbulator?!

***

Na placu koszarowym stoi młody żołnierz i pali papierosa. Przechodzi kapral i rozkazuje: – Żołnierzu, natychmiast zgaście tego papierosa. Tu się nie pali!
Wystraszony żołnierz zaczyna się tłumaczyć:
– Myślałem, że tu, na świeżym powietrzu…
– Zapamiętajcie sobie! Tam gdzie ja jestem, tam nie ma świeżego powietrza!

***

Nad brzegiem Nilu spotykają się dwa krokodyle.
– No i jak poszło dzisiaj polowanie?
– Zjadłem trzech Murzynów. A ty?
– Jednego Rosjanina.
– Nie wierzę! Chuchnij.

***

Nad ranem wraca sobie z samowolki narąbany żołnierz. W bramie koszar trafia na majora. Doprowadza się więc do pionu i bełkocze:
– Czołem, panie majorze!
Na to major:
– Czołem kompania!

***

– Towarzyszu dowódco – pyta raz Pietka Czapajewa – czy wypilibyście litr wódki?
– A jakże!
– A wiadro?
– Oczywiście!
– A Jezioro Bajkał pełne wódki?
– Nie!
– Dlaczego, towarzyszu dowódco?
– Nie starczyłoby ogórków!

***

7 dni z życia czyściocha-żołnierza:

Dzień 1 – myję nogi
Dzień 2 – myję ręce
Dzień 3 – myję się pod pachami
Dzień 4 – myję głowę
Dzień 5 – myję się w miejscach intymnych
Dzień 6 – myję zęby
Dzień 7 – wymieniam wodę

***

Zima. Stalingrad. Mróz taki, że Rosjanie pozamykali okna w łazienkach. Płonący tygrys. Z czołgu wyskakuje niemiecki żołnierz. Ześlizguje się po pancerzu i pada na śnieg. Chwilę leży bez ruchu, a potem wstaje i wskakuje z powrotem do płonącego czołgu.