Dowcip o lekarzach # 12

Lekarz mówi do pacjęta:
– Ma pan wapno w żyłach, piasek w nerkach i wodę w kolanach.
– Panie doktorze, jak mi pan jeszcze powie, że mam na płucach worek cementu, to zaczynam się budować.

***

– Przepiszę pani te tabletki – mówi lekarz do pacjentki z olbrzymią nadwagą.
– Dobrze, panie doktorze. Jak często mam je zażywać?
– Nikt ich pani nie każe zażywać. Proszę je rozsypywać na podłogę trzy razy dziennie i podnosić po jednej.

***

– Panie doktorze, mam kłopoty z zasypianiem.
– Proszę brać te czopki, są bardzo mocne.
Przy następnej wizycie pacjent prosi:
– A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w tyłku.

***

Lekarz przegląda zdjęcie rentgenowskie i ogromnie się dziwi:
– Panie, masz pan zegarek w żołądku. Nie sprawia to panu żadnych problemów?
– Jasne, że tak. Zwłaszcza przy nakręcaniu…

***

Do gabinetu psy­chiatry włazi n­a kolanach gość­ z czymś w zęba­ch.
– A kto to ­do mnie przysze­dł? Kotek? – pyta lekarz.
Gość­ lezie w kąt po­koju. Psychiatra spo­gląda za nim:
– ­Piesek?
Facet w­ali ręką w list­wę podłogową i ­przechodzi w dr­ugi kąt. Doktor podąża za ­nim wzrokiem:
– ­Jeżyk do mnie przyszedł!
Mężc­zyzna wyjmuje p­rzewód z ust:
-­ Ku*wa, weź się­ gościu odpie*d­ol i daj mi pod­łączyć ten inte­rnet!

***

Dentysta: To może troszkę zaboleć.
Ja: OK.
Dentysta: Sypiam z twoją matką.