Dowcip o żydach #10

Przychodzi Salcia do Jankiela i mówi:
– Jankiel będziemy mieli dziecko.
– Salcie, jak to!? Ja mam 65 lat, ty masz 25 lat, od dwóch lat ja cię kocham miłość platoniczna, a ty przychodzisz do mnie i mówisz, że będziemy mieli dziecko!?
– Jankiel, Pan Bóg nas pobłogosławił, będziemy mieli syna i damy mu na imię Samuel.
Jankiel jakoś nie bardzo w to uwierzył, goni do rabina i mówi:
-Rebe, co się dzieje! Ja mam 65 lat, Salcie 25 lat, od dwóch lat ja ją kocham miłość platoniczna, a ona przychodzi mi do mnie i mówi, że będziemy mieli dziecko!
– Jankiel, ty się uspokój – mówi rabe – ja miałem kiedyś przyjaciela, on pojechał na safari do Afryki, ale zapomniał strzelby, zamiast strzelby wziął parasol. W pewnym momencie zza krzaków wybiega lew, mój przyjaciel otwiera parasol, w tym momencie pada strzał, lew nie żyje.
– To nie możliwe – mówi Jankiel – ktoś musiał strzelić z boku..
– No właśnie – odpowiada rabin.

***

Był sobie Gdańsk a w nim była synagoga, wielką nawet zwana.
17 grudnia 1938 roku zebranie ogólne Żydów gdańskich udzieliło zgody na sprzedaż synagogi za 300 000 guldenów ówczesnym władzom miejskim. Wyznawcy Jahwe sprzedali (pod presją, co prawda) towar wyznawcom Hitlera, po czym wzbogacili swoimi osobami Palestynę i Amerykę.
Hitlerowskie władze Gdańska 2 maja 1939 zaczęly synagogę rozbierać ze skutkiem pozytywnym i trwałym.
Nadszedł marzec 1945 kiedy to dzikie hordy sowieckich sołdatów „wyzwoliły” miasto, przez trzy dni w nagrodę paląc gwałcąc i rabując. Tysiącletnie miasto przestało istnieć.
Po kilkudziesięciu latach Polakom udało się miasto odbudować.
I wtedy, w latach 90-tych, grupa koszernych cwaniaków założyła w Gdańsku gminę wyznaniową (minen trzeba było dowozić, bo miejscowego nie stało!) i złożyła wniosek o odszkodowanie.
Z mocy politycznie słusznej i durnej do imentu, przyjętej w 1997 ustawy o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich odszkodowanie takie PRZYZNANO!!!
Niemiec kupił i zburzył, Rusek spalił a Polak Żydowi zapłacił

***

Pan Bóg rozdaje przykazania… trafił do Polaków:
– Daję Wam przykazanie…
– Jakie?
– Nie kradnij…
– NIE CHCEMY!
Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Holendrów:
– Daję Wam przykazanie…
– Jakie?
– Nie cudzołóż…
– NIE CHCEMY!
Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Żydów:
– Daję Wam przykazanie….
– Za ile?
– Za darmo.
– Dawaj dziesięć…

***

Dlaczego Mojżesz przeprowadził żydów przez morze?
Bo przez miasto się wstydził.