Jaka bywa sytuacja -gdy Cię nawiedzi kanaryzacja…

Stoję sobie na przystanku,
czekam na autobus swój.

Nie wiem kiedy on przyjedzie,
rozkład zerwał jakiś gnój.

Patrze jedzie gdzieś z daleka,
pól przystanku ze mną czeka.

Drzwi otworzył, wpadły gnoje,
wszyscy siedli a ja stoję.

Stoję patrze gdzie tu wolne,
gdzie swe dupsko wkleić mam.

A tu staną przed oczami
wyrośnięty jakiś cham.

Bileciki do kontroli
no mnie chyba rozpi..doli.

Debil jakiś czy ma bzika
nie doszłem do kasownika.

Co skasować nie zdążyłem
dopiero się tu wtaszczyłem

Daj pan spokój już kasuje
..ten kasownik mi blokuje

Mówię odejdź niech skasuje,
bo cie zaraz zbombarduje

Dokumenty proszę Pana
..Zaraz zleje kurde chama

i powtarza dokumenty
…dość że kanar to jeb…ty

Mandat będzie wystawiony
cham kompletnie odmóżdżony.

Drzwi otwarły się szeroko
nie zaskoczył menda głupia

Dałem nogę ..
resztę drogi muszę teraz przebyć z buta .

To już koniec opowieści
pamiętajcie drodzy moi.

Że najgorzej w autobusie
ma najczęściej ten co stoi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.